czwartek, 29 sierpnia 2013

Białe wnętrza i minimum mebli

Po raz drugi z rzędu odwiedzamy Göteborg (czyżby to było jakieś zagłębie pięknych mieszkań?;). Każdy zna zasadę "gry w kolory" w przypadku ubioru - najbezpieczniej wybrać czarne dodatki lub ubrać się w całości na czarno (podobno zawsze działa co najmniej przyzwoicie). Podobnie jest z kolorem białym jeżeli chodzi o wnętrza - nie wiesz na co się zdecydować, wybierz biały, na pewno nie wtopisz :) O tym, że jasne wnętrza wydają się większe niż w rzeczywistości nie muszę już chyba wspominać? ;) Rzeczą, która mnie urzekła w omawianym mieszkaniu jest przede wszystkim brak szaf, komód, meblościanek ;) w salonie i sypialni.




Na co zwróciłam uwagę:
  1. Umeblowanie - tylko potrzebne rzeczy, najczęściej coś do siedzenia, stoły, podstawka pod lampkę, 
  2. Ramki - powieszone "nie od linijki", nie na samym środki, nieregularnie, dyskretnie umieszczono nawet lustro (przypatrzcie się dobrze:)
  3. Zakamuflowany kominek - cała konstrukcja w kolorze ścian, nie rzuca się w oczy, 
Podsumowując biel + mało mebli = więcej przestrzeni do kwadratu, dzięki czemu czujemy się w każdym pomieszczeniu na prawdę komfortowo :) 

P.S. standardowo zapraszam do dodania naszego bloga do obserwowanych w bloggerze (ten link przeniesie Was automatycznie do widgetu obserwowania:)






Źródło: Alvhem

5 komentarzy:

  1. Bardzo mi sie podoba, wygląda ciekawie i inspirująco.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię takie wnętrza, no i jeszcze te ich piece...kominki... chętnie bym taki widziała u siebie ale niestety nigdzie nie mogę znaleźć.pozdrawiam i zapraszam do siebie:) www.asia-filc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Strasznie polubiłam wasz blog :) Zostaję tu i na facebooku na zawsze :) Ja również inspiruję się skandynawia i norweskimi wnętrzami. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Białe meble, tak. Białe ściany, nie dla mnie. Ale ogólnie ładnie. :)

    OdpowiedzUsuń