niedziela, 30 marca 2014

Wiosennie, owocowo :)

Wczoraj wróciliśmy z Londynu. Oprócz sporej ilości ciuchów kupionych w Primarku ;-) przywieźliśmy także "wielki ból" - ból nóg ;) Trzy dni maszerowania, pomimo świetnego metra z którego korzystaliśmy ile tylko było można, dało nam nieźle w kość :) Dziś wracamy do bieżących działań organizacyjnych - przygotowania mojego chłopaka do półmaratonu (to już za tydzień:) a także do nadrabiania paczkowych zaległości :) Poniżej kilka fotek z tym jak wyglądają takie przygotowania a raczej czym go karmię :)




Do owoców dodajemy jogurt naturalny i wychodzi z tego całkiem fajna sałatka owocowa :) 

Na fotkach: 
  1. Kosz na pieczywo IB Laursen
  2. Deska do krojenia Katie Alice.
[Magda]

1 komentarz:

  1. ostatnio sałatki owocowe jadłam jak byłam w ciąży(12 lat temu)....jak ja się niezdrowo teraz odżywiam, szok:-) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń