poniedziałek, 28 lipca 2014

Polskie inspiracje ;)

Dziś nie będzie po skandynawsku, będzie całkowicie po polsku. Wstyd się przyznać, ale pierwszy raz w życiu ugotowałam zupę szczawiową ;)





Nie wiem jak to się stało, że pominęłam w swoich kulinarnych podbojach jedną z ulubionych zup. Po ostatniej wizycie w rodzinnym domu jeden słoik szczawiu wylądował w moim plecaku i oto jest - zupa szczawiowa! Okazało się, że nie musiałam nawet szukać przepisu, smaki siedziały w głowie, produkty wylądowały w garnku i już. Pycha!


Na zdjęciach:
miska z melaminy RICE 
ręcznik kuchenny IB Laursen

7 komentarzy:

  1. Ja jeż jeszcze takowej nie robiłam, a lubię. Więc może...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadam za szczawiówką ale ta twoja wygląda apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wstyd się przyznać, bo ja nawet nigdy nie jadłam zupy szczawiowej.....ale mi smak zrobiłaś:) Wpadłam się przywitać, jako nowa osoba na Waszym blogu. Pozdrawiam serdecznie i.....idę powędrować po stronach bloga, iszart z deco-szuflada

    OdpowiedzUsuń
  4. jaki tam wstyd:-) jesteś i tak db bo ja uwielbiam tą zupę ale do dziś sama jej nie zrobiłam;-P
    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam :) najpyszniejsza zupa na świecie :) moim skromnym zdaniem

    OdpowiedzUsuń
  6. te ziemniaczki wyglądają znakomicie!

    OdpowiedzUsuń