środa, 23 lipca 2014

Pufff jak gorąco!

Rano gorąco, po południu gorąco, świeci słońce - gorąco, jest pochmurno... gorąco. Nie chcę marudzić na temperaturę, słońce mnie cieszy, jednak przyznaję, że 30 stopni w cieniu to nie jest temperatura, w której czuję się komfortowo.


Podobno podczas upałów mózg należy oszukać ciepłym napojem, wtedy włączy tryb chłodzenia organizmu, myśląc, że się przegrzewa. Nie wiem ile w tym prawdy, dlatego na razie raczę się herbatą Tafelgut w wersji na zimno i zastanawiam się nad włożeniem głowy do zamrażalnika ;)



W rolach głównych wystąpiły:

  1. Herbata Tafelgut Quiet Moments
  2. Łyżeczka Krasilnikoff
  3. Dzbanuszek IB Laursen

8 komentarzy:

  1. Te herbatki kuszą kuszą, ale w poniedziałek wypłata więc...:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zapraszamy, przy okazji wieszak na biżuterię się wyśle :)

      Usuń
  2. A u nas zmiana pogody. Przyjemne 21 stopni, chłodek, cudownie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja bym bez kozery powiem , całą sobą zamrażarkę wypełniła :)))))) no ale temperatura spadając dała złapać oddech właśnie :))))

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo nie ma mojego komentarza :(

    OdpowiedzUsuń
  5. napisze jeszce raz co do goracych napio hrrbatek na pewno to jest prawda sprawdzone w krajach arabski wszyscy pija gorace herbatki które dają energię i chłodzi się wtedy organizm ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny sposób na gorący dzień :) Piękna puszka :) Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie w odwiedziny :))

    OdpowiedzUsuń